Ostatnia runda tegorocznych zmagań standardowo już odbywa się w Abu Zabi, na torze Yas Marina Circuit. Wprawdzie mistrzowski tytuł zarówno wśród kierowców, jak i konstruktorów, został już przyznany i w tej kwestii nic się nie zmieni, jednak nadal toczy się gra o zajęcie drugiego miejsca, na które w przypadku kierowców polują zarówno Charles Leclerc z Ferrari, jak i Sergio Perez z Red Bulla. Co ciekawe, obaj przystąpią do wyścigu z równą liczbą punktów – 290. Toczy się jednak także rywalizacja o miano drugiego zespołu w stawce – piastujący tę pozycję zawodnicy Ferrari czują bowiem ostatnio na swoich plecach oddech… Mercedesa.

Rekord okrążenia podczas sobotnich kwalifikacji należy do Maxa Verstappena, który w bolidzie Red Bulla w ubiegłym roku sięgnął po pole position z czasem 1:22.109. Co ciekawe, ten sam zawodnik uzyskał rok temu najszybszy czas okrążenia wyścigowego – wynosi on 1:26.103. Czy w tym roku komukolwiek uda się jechać szybciej? Czy obecna specyfikacja bolidów Formuły 1 pozwoli jeszcze bardziej podkręcić tempo?

SI202112110247 hires jpeg 24bit rgb Statystycznie rzecz biorąc: GP Abu Zabi 2022
ABU DHABI, UNITED ARAB EMIRATES – DECEMBER 11: Pole position qualifier Max Verstappen of Netherlands and Red Bull Racing stops≈ in parc ferme during qualifying ahead of the F1 Grand Prix of Abu Dhabi at Yas Marina Circuit on December 11, 2021 in Abu Dhabi, United Arab Emirates. (Photo by Mark Thompson/Getty Images) // Getty Images / Red Bull Content Pool // SI202112110247 // Usage for editorial use only //

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC, KILKA SŁÓW O ZWYCIĘŻANIU

W trzynastu wyścigach rozgrywanych do tej pory na torze Yas Marina mieliśmy do czynienia z zaledwie sześcioma zwycięzcami. Aż pięciokrotnie triumfował tutaj Lewis Hamilton, trzykrotnie – Sebastian Vettel, a dwukrotnie – Max Verstappen. Po jednym zwycięstwie odnotowali Valtteri Bottas oraz nieobecni już w stawce Kimi Raikkonen i Nico Rosberg. Co ciekawe, Bottas jest jedynym kierowcą w tym zestawieniu, który nigdy nie został mistrzem świata.

Jeśli spojrzymy na tabelę konstruktorów, statystycznie rzecz biorąc zwycięża tutaj albo Mercedes (6 triumfów) albo Red Bull (5 triumfów). Po jednym zwycięstwie odniosły ponadto ekipy McLarena i dawnego Lotusa. Jeśli chodzi o dostawców silników, bez wątpienia do tej pory był to tor Mercedesa – byliśmy świadkami aż 7 zwycięstw bolidów z silnikiem tego producenta. Czterokrotnie zwyciężały bolidy z jednostką napędową Renault, a dwukrotnie – Hondy.

O zwycięstwie w wyścigu an tym torze w dużej mierze decyduje układ sił po sobotnich kwalifikacjach. Aż 8 razy (61,54%) zwyciężał tutaj zdobywca pole position, a czterokrotnie (30,77%) jego rywal z pierwszej linii. Zaledwie raz (7,69%) na najwyższym stopniu podium zameldował się inny zawodnik, a ściślej – startujący z 4. pola startowego w 2012 roku Kimi Raikkonen

statystycznie 1 Statystycznie rzecz biorąc: GP Abu Zabi 2022

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC, KILKA SŁÓW O BYCIU NA PODIUM

Trzynaście wyścigów o Grand Prix Abu Zabi (bądź Abu Dhabi, jak kto woli) do tej pory obfitowało w 12 zawodników, którzy mieli szansę pojawić się na tutejszym podium. Aż 10 razy zameldował się na nim Lewis Hamilton, który do tej pory nie miał sobie równych w tym zakresie. Siedmiokrotnie na podium stawał Sebastian Vettel, a czterokrotnie – Max Verstappen. Jeśli spojrzymy na obecną stawkę, trzykrotnie na podium był tutaj również Valtteri Bottas, dwukrotnie – Fernando Alonso, a po jednej wizycie odnotowali na swoim koncie także obecni kierowcy Ferrari – Charles Leclerc i Carlos Sainz.

Wśród konstruktorów, 12 razy na podium stali kierowcy Mercedesa, 9 – Red Bulla, 7 – Ferrari, 4 – McLarena i 2 – Williamsa. Po jednym szampanie dostało się także dawnym zespołom Brawn GP i Lotusa. Analizując jednostki napędowe zdobywców podium – 19 podiów dla Mercedesa, 7 dla Renault i Ferrari, 2 dla Hondy i 1 dla TAG Heuer.

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC, KILKA SŁÓW O SOBOTNICH KWALIFIKACJACH

Podobnie jak zwycięzców wyścigu, także zdobywców Pole Position było do tej pory sześciu, a na czele tej klasyfikacji stoi nie kto inny, jak Lewis Hamilton. To właśnie 7-krotny mistrz świata okazywał się tutaj najszybszy w sobotnich kwalifikacjach aż 5 razy. Dwukrotnie w sobotę triumf odnosił Sebastian Vettel po jednym Pole Position z obecnej stawki sięgnęli także Valtteri Bottas i Max Verstappen.

Spoglądając na tabelę konstruktorów łatwo zauważyć jedno – statystycznie rzecz biorąc na podium najczęściej pojawiają się zawodnicy Mercedesa (13 razy), Red Bulla (10 razy) i Ferrari (8 razy). Ponadto 4-krotnie szampana kosztowali zawodnicy McLarena, dwukrotnie – Williamsa, a po jednym razie zaliczyni przedstawiciele brawn GP i Lotusa. Jeśli zerkniemy na dostawców silników – 20 podiów dla bolidów napędzanych jednostką Mercedesa, 8 – Ferrari, 7 – Renault, 3 – Hondy i 1 – TAG Heuer.

M181166 Statystycznie rzecz biorąc: GP Abu Zabi 2022
2018 Abu Dhabi Grand Prix, Friday – Steve Etherington

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC, KILKA SŁÓW O KLASYFIKACJI GENERALNEJ ZESPOŁÓW

Zazwyczaj w tej sekcji prezentowaliśmy statystyki, dotyczące poszczególnych zawodników z czołówki, w ten weekend warto jednak spojrzeć na całą stawkę nieco szerzej. O ile wiele par oczu zwróconych będzie na wspomnianą już walkę pomiędzy Charlesem Leclerkiem a Sergio Perezem, pretendującymi do bycia drugim najlepszym zawodnikiem w tym sezonie, istnieje wiele innych pojedynków, na które powinniśmy zwrócić uwagę.

Po pierwsze – Red Bull. Wydawać by się mogło, że o nic już nie walczą, bo mistrzowskie tytuły są przypieczętowane. A jednak – po raz pierwszy w historii Red Bull ma szansę zakończyć sezon z dubletem w mistrzostwach. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby ten zespół miał w swoim składzie dwóch najlepszych zawodników, a obecnie jest ku temu doskonała okazja.

Po drugie – walka o drugie miejsce w klasyfikacji generalnej: Ferrari kontra Mercedes. Oba zespoły dzieli zaledwie 19 punktów (524 vs 505), a po rewelacyjnym weekendzie wyścigowym na Interlagos, dublecie, najszybszym okrążeniu i pierwszym triumfie Russella zespół z pewnością będzie chciał wyciągnąć z tego sezonu, ile tylko się da.

Po trzecie – walka o czwarte miejsce: Alpine kontra McLaren (167 vs 148). Bez wątpienia jedna z ważniejszych rywalizacji na torze w ciągu ostatnich wyścigów, bo przecież każdy chciałby być „best of the rest”, najlepszy spoza czołowej, silnej trójki (choć z tą silną to różnie w tym sezonie bywało). Ale to nie wszystko – Daniel Ricciardo może chcieć zawalczyć o solidny wynik, który podbuduje jego psychikę i pozwoli mu gdzieś się sensownie zaczepić na rok przerwy od F1 (jeśli nie dłużej), a w Alpine.. cóż, rywalizacja pomiędzy Fernando Alonso o Estebanem Oconem wchodziła ostatnio na różne poziomy, Fernando jedzie ostatni wyścig w barwach Alpine i może chcieć zrobić wszystko, by okazać się lepszy od partnera zespołowego – także w klasyfikacji generalnej kierowców (86 pkt Ocona vs 81 pkt Alonso).

Po czwarte – walka o szóste miejsce: Alfa Romeo kontra Aston Martin (55 vs 50). Choć Bottasa i Vettela dzieli aż 13 punktów, nie ulega wątpliwości, że ten drugi w ostatnich wyścigach dawał z siebie 300% mocy. Ostatni wyścig w karierze Sebastian Vettel także może chcieć zakończyć widowiskowo, bardzo mocnym wynikiem, więc w tej rywalizacji wszystko się może zdarzyć.

Po piąte – walka o ósme miejsce: Haas kontra AlphaTauri (37 vs 35). Przebudzenie Haasa z ostatniego weekendu wyścigowego i brak szansy wykazania się Magnussena to dodatkowy zapalnik dla tego pojedynku. Z drugiej strony – Pierre Gasly jedzie swój ostatni wyścig w barwach AlphaTauri, a dodatkowo ciąży nad nim widmo kolejnych punktów karnych i pauzowania jeden wyścig.

Jak by nie patrzeć, w ten weekend ważniejsza będzie gra zespołowa i dobro całego teamu, a nie pojedynczego zawodnika. A pamiętajmy, że pozycja w klasyfikacji generalnej ma istotne znaczenie zarówno dla premii finansowej, jak i limitu czasu, jaki przysługuje na prace w tunelu aerodynamicznym. I choć zawodnicy Williamsa pewni są dziesiątej lokaty w klasyfikacji generalnej i raczej nic tego nie zmieni (choć miło byłoby się pomylić), Alex Albon i żegnający się z F1 Nicholas Latifi także mogą próbować zgarnąć dla siebie jeszcze parę okruszków z punktowego tortu.

zdjęcie nagłówkowe: Mercedes-AMG Petronas F1 Team

Dziennikarz z wykształcenia, redaktor z zamiłowania. Miłośnik Formuły 1 od 2006 roku i debiutu Roberta Kubicy. Fan Charlesa Leclerca i Scuderii Ferrari, z ciekawością zerkający także na inne serie wyścigowe: F2, F3 i Indycar. W życiu prywatnym mąż i ojciec trójki dzieci, wychowywanych na kolejnych fanów motorsportu.